masz akwarium? nie? toś pedał
17 Nov 2007
Dawno nie zaglądałem na bloga redaktora sybaryty. Popełnił był on dywagację o Total Cost of Ownership samochodu ilustrując zagadnienie porównaniem do systemów operacyjnych.
Ja się tam za bardzo na samochodach nie znam, wiem tylko, że Impreza STI kolegi z pracy fajnie wgniata w fotel, a Lanos mojego ojca nie. Ale WO nie byłby sobą, gdyby nie zechciał dowalić tym paskudnym linuksiarzom. Dowalił oczywiście od czapy, powiedziałbym że na poziomie błyskotliwego milicjanta ze starego peerelowskiego dowcipu (stąd tytuł).
Drogi felietonisto, chemiku, sybaryto, blogerze Orliński!
Słowa te piszę na notebooku Della napędzanym Ubuntu GNU/Linuksem. Pomijając sam koszt początkowy tego zestawu, moje TCO jest niższe od Twojego o niepoddającą się łatwej wycenie konieczność publicznego onanizowania się na prawo i lewo posiadaniem Maka i MacOS X-a. Jak udaje Ci się pracować na komputerze, który wymaga od użytkownika tak wiele poświęcenia?
Btw, może szepniesz dyrektorowi JWB, żeby do każdego Appla dołączali gratisowego PR-owca?
Łączę pozdrowienia, etc, etc, nieczytelny.
Wow, idę na piwo, pochwalić się komplom, że mam mały...
wskaźnik TCO ;-)







