z macicą w służbie ojczyzny

01 Aug 2006

Temat jest już rozdrapany, choć list protestacyjny podpisałem zanim pojawił się artykuł w GW. Jest taka idiotyczna reklama społeczna promująca dzietność i piętnująca konsumpcyjny styl życia w którym dzieci coraz częściej przegrywają w walce z dobrami materialnymi i karierą zawodową. Nieco mądrego i wiele więcej głupiego na temat tego spotu zostało już powiedziane. Zastanawia mnie jednak motywacja twórców i/lub zleceniodawców tej produkcji. Co mianowicie ma ona konkretnie ośmieszać? Co kryje się pod godnym drwiny "konsumpcyjnym stylem życia" i "karierą"?

Ja i p. od roku mamy własną jamę. Jej zakup i remont pochłonął wszystko co dotychczas zgromadziliśmy i będzie pochłaniał sporo przez następne 29 lat. Dopiero teraz kończymy wyposażanie się w podstawowe sprzęty domowe (no chyba nikt mi nie powie, że kuchnia gazowa nie jest podstawowym sprzętem domowym). Pół roku temu dochrapaliśmy się drugiego komputera (używany Dell L400, narzędzie pracy), a pierwszy już ledwie dyszy. Kilka miesięcy temu naprawiłem sobie zęby, co nie pozwoliło mi wyjść z dołka finansowego aż do niedawna, z tym że niedawno wykorzystałem urlop, więc wiadomo - znów czekam do 5-go. Okap kuchenny nad tą kuchenkę liżę przez szybę w sklepie.
Więc jeśli to wszystko, te absolutnie podstawy są tylko gadżeciarstwem, sztucznymi potrzebami, blichtrem marnym, którego nie potrzebuję, to reklama ta wyśmienicie ośmiesza. Ale na pewno nie mnie, nas, naszych znajomych, więc pozwól drogi Instytucie Matki i Dziecka, któremu bliski jest lost niedoszłych dzieci, że najpierw kup^H^H^Hurodzę sobie kuchnię, żeby później móc dziecku podać kaszkę na ciepło a następnie urodzę okap kuchenny, żeby mu beciki nie prześmierdywały smażeliną.
I co, czy jest to aż tak zajebiście śmieszne? Czy tak cholernie godne pośmiewiska jest to, że chciałbym przynajmniej zrobić Zenda a p. obronić doktorat?? To jest ta zła kariera???

Na Śląsku zatrzymano trzecią w ciągu kilku dni pijaną matkę. Tym razem w Łaziskach Górnych kobieta zostawiła bez opieki na ulicy niemowlę w wózku. Jak się okazało, 43-letnia matka, u której stwierdzono 3,25 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, była w domu. Zapomniała o swoje miesięcznej córeczce. za GW z dn. 01.08.2006. Becikowe. Zaczyna się. Jak trafnie napisał kiedyś Opi: właściwie cały plan o kant dupy potłuc! Ludzie będą się rozmnażać w tempie, w którym robią to teraz. Normalni ludzie. Margines natomiast, któremu i tak wszystko jedno, zacznie cykl: wytrysk - tysiąc - sierociniec - impreza.

PS. Samochodu naturalnie nie posiadamy (bez żalu). Naturalnie nie planujemy.
PPS. Odkurzacz urodziła nam moja siostra.

Digg del.icio.us StumbleUpon Wykop Reddit Folksr

permalink | trackback | rss

 
 
byte

Państwo zaczyna was traktować jak samobieżne pojemniki na materiał genetyczny. Normalka. Przywyknij w tej kadencji.

Shot

Wiesz, ale to fascynujące, że tym przykładem skandalicznej konsumpcji jest akurat odkurzacz. Co ciekawe, drugim przykładem jest telewizor, którego nie mam, ale za który będę musiał niedługo płacić abonament, bo z prądu raczej nie zrezygnuję. Ukochany kraj, umiłowany kraj.

Infro

Ci, którzy tę kampanię wymyślili, na pewno są już ustawieni, a i swoim dorosłym już dzieciom pomogą w razie potrzeby. Nie potrafią chyba zrozumieć, że kariera nie jest celem samym w sobie, ale sposobem na to, by mając dziecko nie martwić się, że nagle zabraknie kasy na podstawowe potrzeby. Zamiast dawać tysiąc za darmo, mogliby umożliwić mi zarobienie go każdego miesiąca.
Mój ojciec w moim wieku miał już żonę i trójkę dzieci -- ja na razie z marnym skutkiem próbuję odłożyć kasę na coś, co będzie choć trochę przypominało wesele, a dzieci to pewnie jeszcze odległa przyszłość.

k

Z drugiej strony, jeżeli tendencja "na dzieci przyjdzie czas" się utrzyma, to za 30 lat będziemy mieli o połowę mniej osób w wieku do 24 lat niż teraz. (za http://www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/ludnosc/prognoza_ludnosci/). A to są pośrednio nasze emerytury. Pomijam bezrobotnych nauczycieli itd.

Pewnie trochę nadrobimy importem ze wschodu i południa, tak jak teraz zaczynają kraje zachodnie. Ale mimo wszystko dołek demograficzny idzie spory.

BTW. A jeśli już dziecko w najbliższym czasie to najlepiej córeczke. Wg podanego poniżej źródła, w najgorszych latach, młodych kobiet będzie 3 razy mniej niż teraz.

str()

> Z drugiej strony, jeżeli tendencja "na dzieci przyjdzie czas"
> się utrzyma, (...)

Nie pisałem na ten temat. Swoją drogą decydowanie się na dziecko tylko z tego powodu, że "co to będzie" przyprawia mnie o obrzydzenie.

k

Ależ ja wcale nie proponowałem reprodukcji obywatelskiej i tytułowej macicy dla ojczyzny.

Chciałem jedynie zwrócić uwagę, jaki może być powód tego typu akcji. Takie zabiegi jak becikowe, w/w kampania, dodatkowe dni wolne od pracy (Rosja) mają wg mnie na celu spowodowanie zwiększenie przyrostu naturalnego.

Właśnie by zapobieć znacznemu niżowi demograficznemu. Cała gospodarka odczuje zmniejszenie o 50% rynku pracy, produktów i usług skierowanych do dzieci/młodzieży lub z nimi związanych. A później znów dorosłych będzie mniej.

Wydaje mi się, że tu nie chodzi o przekonywanie do rozmnażania tych, których na te dzieci nie stać. To by tylko pogłębiało zjawiska typu kryzys rodziny i liczbę ludzi żyjących poniżej jakiekolwiek średniej. Problemem jest to, że ci których stać na życie na wysokim poziomie, nie mają dzieci lub co najwyżej jedno. Tylko im chyba zarzucić konsumpcyjny tryb życia, prawda?

PS. mnie też się nie śpieszy ze sprowadzaniem dzieci do lepianki, więc czekam.

Your turn:

nick:
and?:
www (if any):
Wpisz kod:code
z macicą w służbie ojczyzny polska zjebany klimat