<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title> :: komentarze do wpisu &quot;&quot;</title><link>http://stronger.epsi.pl/2005/01/26/bez-tytulu-24/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 08:48:10 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Jajcus</title><link>http://stronger.epsi.pl/2005/01/26/bez-tytulu-24/#c159268</link><description>I dobrze robią. Przynajmniej dla nas dobrze. Pirackie kopie Windows bardzo przyczyniły się do monopolu Microsoft. Może w końcu ludzie zaczną poważniej brać pod uwagę inne alternatywy (nie musi to być Linux).Inna sprawa, że masa robactwa jaka się pojawi będzie ciężka do zwaleczenia. I trudno będzie ludziom wytłumaczyć, że muszą sobie sprawić legalny system, żeby mógłbyć im odblokowany dostęp do internetu (zakładając, że będą ciągle łapać robactwo z powodu braku uaktualnień).</description><pubDate>Wed, 26 Jan 2005 14:05:15 +0100</pubDate><guid>http://stronger.epsi.pl/2005/01/26/bez-tytulu-24/#c159268</guid></item><item><title>str()</title><link>http://stronger.epsi.pl/2005/01/26/bez-tytulu-24/#c159823</link><description>Też tak uważam. I choć nie ma się co obrażać na politykę Microsoftu (sam zrobiłbym tak duuużo wcześniej) to jest to sranie sobie na głowę^W^W^W^Wstrzał do własnej bramki z powodów, które podałeś.Osobiście nie miałbym jednak nic przeciwko dziesięcioprocentowemu udziałowi Linuksa w enduserskim biurku. Niech przygłupiawi użytkownicy domowi mają swój game loader a nie psioczą, że Linux zły. Co innego segment profesjonalny. 50% to bezpieczne optimum - nie ma co przesadzać z dominacją. Jak pokazuje historia łatwo stać się ofiarą własnego sukcesu.</description><pubDate>Thu, 27 Jan 2005 08:26:42 +0100</pubDate><guid>http://stronger.epsi.pl/2005/01/26/bez-tytulu-24/#c159823</guid></item></channel></rss>
