02 Sep 2004
Na pcoa ciekawa dyskuska, której uczestnicy przybliżają giełdowe i finansowe posunięcia Microsoftu. W skrócie leci to tak
- $20 × 109 na wypłaty rekordowych, bo podwojonych dywidendów
- $25 × 109 na wypłady dywidendów specjalnych
- $30 × 109 na wykupienie własnych akcji
- zostaje $25 × 109 rezerwy
Zdaje się, że dla finansistów problemem jest brak wzrostu ceny akcji. A akcje to ważna rzecz dla firmy takiej jak MS. SP2 okazał się niewyobrażalnym kitem pomimo że do wytworzenia tego bubla zmobilizowano koderów pracujących nad Longhornem. A stockholderzy czekają i tracą cierpliwość. Wykup akcji ma na celu przetrzymanie chudych miesięcy, aż do wypuszczenia Longhorna, którego szałowy-przebojowy śliczny-elektryczny WinFS nie znajdzie się nawet w edycji serwerowej.
<weather_forecast term="long" probability="undeterminable">
Wybiegając daleko w optymistyczną przyszłość, gdzie na korporacyjnym biurku sporadycznie jedynie będzie gościł system Windows: wysyp linuksowych programów (o którym wszyscy na około mielą z nadzieją, że nastąpi) pisanych dla Mono uratuje zanikający rynek winaplikacji.</weather_forecast>
Inna beczka: - Kiedyś ściągnąłem sobie parę kawałków Yes. Wiesz jak to jest - wsiąkłem od razu..







