Tęsknię..
02 Jul 2004
Nowy Nautilus w Gnome 2.6 to krok we właściwym kierunku. Tak jest, przeglądanie katalogów w osobnych oknach jest dobre i zamierzam to wyjaśnić.
Przede wszystkim: proste obiekty. Pojedyncze rzeczy, sprawy w swym podstawowym kontekście. Metoda, która jest fundamentem Uniksa - rób małe programy, które robią tylko jedną rzecz, ale robią ją dobrze. Menedżer plików ma przede wszystkim pozwolić zarządzać plikami.
Sekundo: małe wymiary. Takie potwory jak TotalCommander i jego liczne inkarnacje mają sens, bo kopiowanie/przenoszenie jest niewygodne z pojedynczą listą plików. Właśnie, dlaczego tylko jedną? No bo tradycyjne okna są wieeeeeeelkie i nie ma miejsca na drugie okno: olbrzymi Konqueror, gigantyczny stary Nautilus (ten od Eazela), Directory Opus czy Eksplorator Windows. Dość poszukać skrinszotów, zawsze są to wielkie okna. Kopiowanie przez C-C/C-X, C-V? Proszę mnie nie rozśmieszać - mam otarcia w pachwinach.
Wreszcie: szybkość nawigacji. Jeśli ktoś sądzi, że przyciski nawigacyjne Wstecz, Do góry albo rozwijane drzewo katalogów są szybkim sposobem na nawigację, a pojedyncze okna powolnym, to śmieję mu się w twarz i pytam, czy widział mistrza. A oto mistrz obok. Na co pozwala mistrz: pod prawym klikiem na katalogu pojawia się w pierwszej pozycji menu kontekstowego nazwa tegoż katalogu. Po najechaniu na nią rozwija się w kolejnym menu jego zawartość, itd. Dojście do _dowolnego_ katalogu otrzymujemy przez 2 (słownie: dwa) kliknięcia - pierwsze na otwarcie listy, drugie na wskazanie celu. Gdy cel poszukiwań leży powyżej aktualnego katalogu, zawsze można zacząć z pulpitu, gdzie dodatkowo jest jeszcze opcja przeglądania z /.
Tak, tęsknię za prawdziwym, power-przeglądaniem katalogów w Nautilusie, który mówiąc nawiasem w tej chwili zaczyna bardzo przypominać BeOSowego Trackera - mały (tak! wreszcie!) i szybki (no, będzie w 2.8), funkcjonalny.
Radosław Sokół, adwokat Nautilusa na OSNews, pomimo że racja stoi po jego stronie, popełnił błąd nie prezentując dobrych wzorców. Właśnie go uzupełniam, by nie podnosiły się głosy, że Spatial Browsing to powrót do ery Windows95. Polecam również skrinszoty z komentaża wydawcy, Eugenii Loli-Queru.
A co powiedzielibyście na okno terminala aktywowane a'la Quake terminal (za pomocą tyldy), które spływałoby na okienko Nautilusa? Bo ja powiedziałbym "tak, poproszę". Obrazek po lewej to oczywiście pic-na-wodę-fotomontarz, ale jakże dobrze ilustruje ideę.. Cóż. Oczekujmy poruszenia wśród gnomedeveloperów.
Tęsknię bardzo za mistrzem..
- ZKI
http://www.nemohackers.org/kuake.php
Może nie tak jak na obrazku powyżej. Ale chyba o to chodzi. Dzisiaj znalazłem. Ale pod gnoma nic takiego nie znam.- str()
Znam Kuake. Ale widzisz, mi chodzi o takie cudowne zespolenie konsoli z okienkiem. Jak flip i flap, groszek i marchewka, wół i kareta. Zależy mi też na synchronizacji aktualnego katalogu okienka z konsolą. W BeOSie był taki Add-on dla Trackera "Open terminal window here". Coś podobnego ma w sobie Konqueror - http://www.epsi.pl/~mifau/g/konqueror+konsole.png - przyznam, że jak za KDE nie przepadam, tak to rozwiązanie mi się podoba diablo.
- ZKI
W sumie to dzięki za przypomnienie. KDE używam na codzień. Wiedziałem o tej funkcji ale jakoś nigdy nie wpadłem na pomysł powiązać sobie tej funkcji z klawiszem tyldy. Kiedyś było C-t, ale to się myliło z zakładkami w przeglądarkach www i to zmienili (a i tak nie używałem). A normalnie i tak korzystam ze zwykłego terminala. Ale to się pewnie teraz zmieni. W doraźnych przypadkach będę korzystał z tego.
Z ciekawości zacząłem też dzisiaj instalować gnoma 2.6.2 (będzie na rano). Ostatnio widziałem 2.4.x. Chciałem zobaczyć co się zmieniło na lepsze/gorsze. Od KDE najprawdopodobniej nie odejdę conajmniej do Gnome 3.0 jeśli się poprawi na tyle. Z jakiegoś powodu wygląd gnoma mi się dużo bardziej podoba niż kde (wizualnie) i chciałbym go używać. Ale ostatnio był jeszcze nieużywalny.- str()
Bardzo przydatne, nieprawdaż? Mała konsolka 80x5 się przydaje. Pamiętaj o zaznaczeniu tego małego łańcuszka, dzięki któremu na konsoli będzie się automatycznie zmieniać katalog.
Co w nowym Gnome? Prócz nowego Nautilusa to nic. Wszelkie zachwyty gnomedeveloperów są ogromnie przesadzone. Nowy selektor tapet, parę tweaków w Pango (fonty), nowy (czyt. gorszy) open/save dialog. Wielkie, zachwycające, zbiorowe pierdnięcie.
Prawdziwe usprawnienia mają pojawić się w 2.8 (czytaj 2.10 będzie nareszcie używalne): Evolution+dataserver, Utopia (volume manager z bajerami), Dashboard (aka "co ja tutaj robię?") i GTK2.4.







